Wyświetl pojedynczy post
Aimable
Senior Member
 
 
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#685
Stary 16.08.2010, 00:02
Przyczyn jak zwykle jest bez liku, nie koronujmy też po 2 kolejkach Polonii, Jagi czy Widzewa... W kontekście słów Żurawia problem jest niestety poważny i mam tylko nadzieję, że doświadczony trener (psycholog) będzie umiał sobie z tym w miarę szybko poradzić. Z jednej bowiem strony mówię Maćkowi "brawo" za takie słowa, z drugiej jak zdołowany i zdeterminowany musi być sytuacją w szatni żeby coś takiego powiedzieć publicznie.
Wg mnie jest to jednak wynikiem kreciej roboty "trenera" Kulawika, przy innym fachowcu żaden piłkarz nie miałby raczej odwagi zdradzać panującego kryzysu w drużynie. Niestety wkurzamy się na slogany rzucane w wywiadach przez piłkarzy ale tak naprawdę jest to jedyna droga do okiełznania nieodpowiedzialnych wypowiedzi. Skoro jednak "trener" jest w stanie oficjalnie obwinić za porażkę jednego piłkarza (z imienia i nazwiska), to jakie słowa muszą padać w szatni.... i w prywatnych rozmowach z byłymi kolegami z boiska. I on chciał integrować drużynę Integrować przez rozwalenie dotychczasowego systemu gry, eksperymenty personalne i wiarę w gusła
Pozbyliśmy się obrony, kupiliśmy byle kogo, nie mamy stadionu – czy naprawdę do tych wszystkich nieszczęść potrzeba nam jeszcze sprawdzonych (acz nie genialnych) środkowych pomocników na sofach w Krakowie, Piotrka Brożka na ławie i młodziana z ME ambitnie improwizującego na murawie Mamy 2 kiepskich stoperów (z których przynajmniej jeden w przypadku absencji Chaveza lub/i Clebera musi grać), mamy przeciętnego prawego obrońcę, kłopot ze skrzydłami i atakiem. Kulawik dodaje do tego "babola" na bramce, Diaza na lewej obronie (jego najgorsza pozycja z wszystkich na których grywał) oraz młodzieżowy chaos na środku. Moje oczekiwania w stosunku do pana Tomasza były minimalistyczne - przede wszystkim nie szkodzić, dodać trochę motywacji, zgrywać to co z powodu późnych tranferów zgrane być nie mogło. Tymczasem wg mnie rezultat jego miotania się to rozwalenie do końca resztek schematów gry, jakie jeszcze tliły się w tej drużynie oraz ostateczne zepsucie zespołowej solidarności i poczucia sprawiedliwości.
Zgadza się Wolfy drużyna osłabiana jest od lat – jednak tym składem trzeba będzie jakoś przetrzymać przynajmniej do zimy i nie widzę powodu aby tymczasowy (choćby najbardziej zasłużony dla Białej Gwiazdy) trener robił sobie z drużyny prywatną zabawkę. Mam przekonanie, że ten skład przy dobrym fachowcu umiejącym (z konieczności) dostosować ustawienie i sposób gry do wykonawców oraz odpowiednio umotywować zespół jest w stanie pokonać wszystkie drużyny naszej nędznej ligi. Puchary to oczywiście inna bajka… Co do konieczności zwiększenia dawek treningowych i teorii o rozpuszczeniu (kto by się w takiej rzeczywistości nie rozpuścił) piłkarzy to oczywiście zgoda ale to chyba choroba całej ligi a nie tylko Wisły.
Cikos – jeszcze niedawno były peany na jego cześć – jest niewątpliwie ambitny, dużo biega, chętnie idzie do przodu i to się wielu podoba. To dobry kontrargument dla tych, którzy myślą, że samą ambicją i bieganiem można zrekompensować brak umiejętności i dyscypliny taktycznej.
Ostatnio edytowane przez Aimable : 16.08.2010 o godz. 00:05.
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!!
Odpowiedz cytując