flamengista napisał(a):

|
W ten sposób Żurawski pokazuje naszym rywalom w lidze - jest u nas źle.
|
Bez jaj - wystarczy obejrzeć dowolny mecz żeby wiedzieć, że jest u nas bardzo źle. Ta cała bufonada nie miała żadnego pokrycia w rzeczywistości - jesteśmy słabi kadrowo, niezgrani ( Kasperczak miał na obozie średnio dwunastu zawodników, wliczając testowane miernoty, które zostały potem zastąpione ściągniętymi miernotami ).
Nie ma chemii? Przecież opylono kapitana i ostatnią osobę, która potrafiła wstrząsnąć szatnią.
Basałaj roz.......ił wszystko, co mógł. Nie ma drużyny, nie ma szacunku dla trenera - są mierni piłkarze.
koyoot napisał(a):

|
1q2, jest jedna odpowiedz. Sa profesjonalistami. Dlatego mimo urazow potrafia zawziasc sie w sobie i schowac je do kieszeni jesli liczy sie WSPOLNY cel. Przykladem jest chocby konflikt Wesley`a Snijder`a z Robin`em van Persie.
|
Atmosferę robi trener, on też trzyma dyscyplinę.
A, zapomniałem - nie mamy trenera. Szukamy. Takiego zagranicznego, taniego i żeby Basałajowi nie pyskował, jak mu każe testować jakichś inwalidów, wyprzedając przy okazji skład. Nie wiem kto to będzie, ale na pewno jakiś as.
Atmosferę buduje sukces, poczucie siły kolektywu.
Tyle, że u nas ważniejsi piłkarze trąbili o konieczności wzmocnień, zamiast tego zrobiono wyprzedaż. Trudno się dziwić, że potem przyszło zniechęcenie, szczególnie kiedy spojrzeć na klasę tych nowych zawodników. Potem przyszły żenujące porażki, zwolnienie trenera - czego oczekujecie?
Profesjonaliści? Cikos, Bunoza, Pajlić, Kowalski? Dwóch spuściło swoje drużyny z ligi, jeden tułał się po czwartej Bundeslidze, kolejny tłukł się w jakimś średniaku ligi chorwackiej. Ale spoko, Adass wam pięknie opisze jacy to z nich niesamowici piłkarze. Jak przeczytałem jego opis gry Bunozy, na nowo uwierzyłem w chłopaka. Gość gra głową lepiej niż Marcelo!