|
Kula z deka dojebał. Przejrzałem bramki i Cikos owszem stracił piłkę ale było to grubo przed polem karnym i o żadnym nagłym zagrożeniu nie powinno być mowy. Błędy na wagę straty bramki popełniło trzech czy czterech zawodników Wisły, w których Straka wjechał jak w masło. Po relacji tekstowej tak to odebrałem że Cikos stracił piłkę i padł gol.
Przy bramce Nykiela ewidentny brak zrozumienia, aczkolwiek bramkę przypisuje Diazowi, który strzegł słupka i zawodnik nie może nagle odskakiwać od niego gdy ta podąża w stronę słupka, którego strzeże. To zmyliło Pawełka, który był pewien że Diaz to wybije i Pawełek nie miał czasu na reakcję.
Posiadamy zawodników do rozdupcenia 3/4 ligi po 3-0 i 2-0. W tym Ruchu. Mają umiejętności i predyspozycję by tak się stało. Dlatego irytuje mnie gdy na nich patrzę i nie mogę pojąc jak im się nic nie klei, bo nie klei się ewidentnie bo to nie jest tak że jeden czy dwóch źle gra, wszyscy nie są sobą i nie łyknę farmazona że nagle zapomnieli jak się gra. Wszystko to takie na oszołoma. Atmosfera z pewnością chujowa. Może Jimenez coś zmieni, ale też oni sami muszą zacząć od siebie bo sam trener w pojedynkę nie da rady jeśli nie będzie miał chętnych do współpracy.
Ostatnio edytowane przez element : 15.08.2010 o godz. 22:12.
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki"
"Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze"
"Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center"
cdn..
|