|
Pytanie, czy Guus Hidding albo Mourinho by coś zrobili z tym podwórkowym składem. Od 2003 roku dobrych/bardzo dobrych piłkarzy zastępujemy słabymi/bardzo słabymi. Regres rok w rok. I tak jak kiedyś wyśmiewaliśmy choćby "holowanie" Cantoro - to dziś by się przydał, przynajmniej grałby ktoś w środku pomocy, co potrafi przytrzymać i rozegrać piłkę. Jak kiedyś Paulista był dobry tylko jako zmiennik i joker, tak teraz byłby prawdziwą gwiazdą w naszej kadrze. I tak dalej, i tak dalej. A prawda jest taka, że i owszem - zawodników się sprzedaje, ale gdy zastępuje sie ich również sensowymi graczami. I lepiej wychodzi kupno jednego piłkarza za 1,5 mln euro, niż ośmiu. Bo niestety, Wisła nie może rozgrywać swoich meczy w 16-stu.
Dobry trener to jedno, ale dobry zarząd znaczy jeszcze więcej.
Ostatnio edytowane przez Elendil : 15.08.2010 o godz. 20:46.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|