gigant napisał(a):

|
Żeby koleś mieszkający 350 km od Krakowa nie doznał szoku, zapytam spokojnie. Czego Diaz pilnował przy pierwszej bramce stojąc metr za linią? Na pewno nie słupka.
|
Chłopie obejrzyj sobie raz jeszcze tą sytuację. To była piłka Pawełka, diaz odszedł mu żeby Mariusz albo ją złapał albo żeby ją zaasekurował.