Chesteroski napisał(a):

|
Ciekawe czy Garguła jest w tak kiepskiej formie, czy Kulawik ma jakieś uprzedzenia, biorąc pod uwagę że nasza gra nie wygląda zbyt dobrze, a Garguła został kiedyś ściągnięty aby tę naszą grę w przodzie poukładać, to chyba powinnien dostawać przynajmniej te końcówki by coraz bardziej oswajać się z grą po kontuzji, a przy okazji możnaby liczyć na jakieś nietuzinkowe podanie. Garguła jest świetnym piłkarzem i trochę to dziwne, że Kulawikowi nie zależy na nim...
|
Fakty są takie, że środek pola w ofensywie w poprzednich meczach pozbawiony Garguły kompletnie nie istniał. Zero prostopadłych podań, kreowania gry. Rado z Arką absolutnie tego nie zmienił - nic nie kreował, nie podawał dobrych piłek do napastników. Z Szawle, mimo słabości rywala, przy Gargule wyglądało to jednak nieco lepiej, inaczej.
Lepiej dać nawet tylko 30-45 minut zawodnikowi, który potrafi myśleć na boisku i coś stworzyć, nawet jeśli jest w slabej dyspozycji, niż dać grać zawodnikowi, który kompletnie niczym się nie wyróżniał nawet na tle cieniutkich partnerów.
Dla mnie Rado gra "po znajomości" z ME, a nie dlatego, że faktycznie może dać więcej drużynie od Garguły, czy nawet Jirsaka.
A powrot do bramki Pawełka - nie mówię, że w obecnej sytuacji nieuzasadniony - oznacza oczywiście kolejną porażkę naszej polityki kadrowej, która od 3 lat oficjalnie stara się postawić między słupkami kogoś znacznie lepszego.
Lysy napisał(a):

Wypowiedź odnośnie Rado:
"Wiem, że Kamila stać, aby grać dobrze. Atmosfera meczu trochę go stremowała, parę razy miał nieciekawe zagrania, zobaczymy jak to będzie dalej wyglądało" - ale nie, Markus będzie się upierał , że to "po znajomości" - pozostawię to bez komentarza.
|
A co miał powiedzieć Kulawik, że wystawia go nie dlatego, iż może jego zdaniem zagrać dobrze?

Gdzie te słowa dowodzą, że Rado bardziej zasługiwał na grę przykładowo od Wilka? Że nie został wystawiony za sprawą znajomości z trenerem z ME?
Cytat:
|
Rado nie prezentował się gorzej od kolegów z którymi mu było dane grać, pomimo tego , że zarabia kilkadziesiąt razy mniej, a skoro nie widać różnicy , po co przepłacać?
|
Bo jego gra podobnie jak reszty drużyny na takim poziomie jak z Arką oznacza nieuchronną kompromitację zarówno w lidze jak i pucharach, a co za tym idzie także potężne straty finansowe.