Krissu, może tak było powiedziane w Rzeszowie, ale czy napomknięto o tym w zaproszeniu do Wisły? Przecież władze Wisły nie stacjonują w Rzeszowie i nie monitorują tamtejszych imprez. Tak sobie to tłumaczę, bo przecież trzeba być niespełna rozumu, żeby takie zaproszenie bezwarunkowo przyjąć. Co też jest możliwe...
Dlaczego Wisła powinna odmówić? Bo wzięcie udziału w takim meczu jest potwierdzeniem zgody na dziwną wersję historii Resovii, która dość późno zaczęła dopatrywać się swoich korzeni niż w 1909 roku.
Z Resovią możemy sobie zagrać sparing, mecz towarzyski, charytatywny... jakikolwiek, ale nie potwierdzający jakieś pseudohistoryczne bajki.
Dobre sobie, klub niby założony w 1905 roku, a pierwszy mecz rozegrał pod inną nazwą dwa lata później
P.S. Słyszałem, że Józef Szkolnikowki z kolegami w wieku 10 lat śmigał za piłką i nazywali siebie "Wymiatacze". Data powstania Wisły to 1899 rok, nasz klub jest kontynuatorem drużyny "Wymiataczy".