Wyświetl pojedynczy post
polska.mysl.szkoleniowa
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1578
Stary 15.08.2010, 10:19
Brak treningu i krótkie, bezwartościowe zajęcia (Ekstraklasa) to jedno; a bezmyślny katowanie zawodników, wszystkich, bez względu na wiek i warunki, tym samym programem (Petrescu) to drugie.

Już sam fakt, że nie każdy może grać na Wyspach, bo nie każdy ma do tego warunki fizyczne i wielu wybitnych piłkarzy sparzyło się na grze w Anglii, powinno dawać do myślenia. Ale nawet tam, przy morderczych treningach, idzie przeżyć. Im lepszy klub, tym bardziej wyrafinowane metody, ale i w zwykłych drużynach, jestem przekonany, pracuje się ciężko, ale nie tak, żeby zawodników zarżnąć i zamęczyć. Dla sportowca, nieważne profesjonalisty czy amatora, nie ma nic gorszego niż przetrenowanie. Stan, w którym możliwości organizmu są mniejsze niż ludzi, którzy sportu nie uprawiają. Wszystko się wtedy wali. Od możliwości szybkościowych, po kondycję i metabolizm. Po prostu dno. Dramat.

Dziwisz się jeden z drugim, że nasze gwiazdeczki płakały. A ja się nie dziwię, bo były po prostu do tego nieprzygotowane i nieprzyzwyczajone. Ich minimalizm, to, że żaden z nich nie wykazuje ani krzty ambicji; żaden nie zostanie po treningu, ćwiczyć strzały; żaden nie zaproponuje dodatkowych ćwiczeń taktycznych jest godny pożałowania. Ale to, że ich rozleniwione i niegotowe na wysiłek ciałka nie wytrzymywały katorżniczego reżimu, można zrozumieć.

Ja też jestem zwolennikiem ciężkiej pracy. Jeśli nie mamy trenerów, którzy nauczą juniorów pięknej techniki i genialnej taktyki, to niech chociaż nauczą ich podawać i wrzucać, a po paru latach zaczną z nimi pracę nad motoryką. Skoro nie będzie tu Hiszpanii, może chociaż możemy mieć Niemcy - niech biegają, biegają i, jeszcze raz, biegają. Ale nie od razu i nie z każdym można to osiągnąć.