Peszko jest głąbem ale trochę racji ma - śmieszne jest że jakby nie było mistrz gra na boisku gdzie walają się kamienie. W sumie widzę rozwiązanie - do czasu wymiany murawy po pobycie "jakiegoś goscia" (sic!) mogą wrócić do siebie do Wronek - tam co najwyżej grzyby rosną ale to nie rani nóg.