wolfy napisał(a):

|
Człowieku, nie masz pojęcia - nie pisz! Mało to było takich przypadków, że kluby się dogadały, a zawodnik się nie zgodził? Choćby w samej Wiśle w obecnym okienku: Milinkowić, Manikwa. Gdyby Wisła postawiła veto, nie byłoby tematu.
|
Akurat. Nie dogadali się bo nie, czasem tak bywa. Czyli wg twojej teorii Wisła negocjuje z Lazio nie mając wcześniej w ogóle kontaktu z Makinwą? Zielonego pojęcia czy on w ogóle przez sekundę rozważy ofertę z naszego klubu? My się nanegocjujemy a potem taki gracz mówi, że on w ogóle nie ma ochoty na granie w Polsce? Jestem pewien, że przed fazą negocjacji pomiędzy klubami już dawno są ustalone wstępne warunki pomiędzy klubem a jego menadżerem. Oczywiście nie pomiędzy klubem a zawodnikiem bo to zabronione. Ale na jedno wychodzi.
1q2 -> No jak gdzie? Ja piszę, że oficjalnie nie można negocjować, czyli w domyśle: nieoficjalne negocjacje już były. A wolfy mi wyskakuje z tekstem, że nie mam pojęcia jak to jest. Czyli on uważa, że klub przed złożeniem oferty nie zna nawet nieoficjalnych, wstępnych warunków jakich oczekuje piłkarz. W życiu nie uwierzę w taką uczciwość. Rozumiem, że wolfy uważa, że Real negocjuje przez niemal pół roku z ManU nie wiedząc czy Ronaldo w ogóle rozważa taki transfer.

Na pewno byli dogadani wcześniej, choć oficjalnie nie wolno.
Żeby nie było, ja nie pochwalam sprzedaży Głowackiego. Tylko uważam, za bardzo prawdopodobną sytuację, że Głowa będąc wstępnie dogadany z Turkami, powiedział, że chce odejść. Oczywiście Wisła mogła odrzucić ofertę, nikt by nie mógł mieć pretensji. Ale trochę inaczej to wygląda jak przychodzi wieloletni, zasłużony zawodnik i mówi, że jest już wstępnie ugadany i chce odejść.