|
No wiec mowie ze ich egzystencja opiera sie na robieniu dlugow dizeki ktorym moga dalej byc i zyc. A co do tych krajow to gorzej jesli dlugi doprowadzaja do takiej sytuacji jak w Grecji... I mam nadzieje ze wlasnie taki scenariusz jak dotknal Grecje dotknie jak najpredzej te kluby goganty, giganty pozyczkowe. A ze tak dziala ekonomia to jest inna sprawa ale chyba gdzies jest ten punkt krytyczny (Grecja)? Wiec jesli dalej Barca i real beda zaciagac coraz wieksze pozyczki to powinny runac, tak czy nie?
EDIT
Apropo ManC i szejka miliardera ktory wpompowuje kase w klub. Czemu te najbogatsze kluby to wkurza? A moze wlasnie dlatego ze taki ManC ktory moglby wyrosnac na potege pozabiera tym innym ManU i Realom kase od Chinczykow ktorzy kupuja kosuzlki galaktycznych czy innyc czerwonych diablow i co wtedy powie ekonomia? Powie ze ndszedl kryzys w Realu bo juz nie kupuja jego koszulek chinczycy bo sie przerzucili na ManC. i co wtedy? Wtedy tez powiesz ze Real swietnie sobie radzi robiac pozyczki i generujac z tego zyski? Jednak chyba nie jest tak kolorowo i teraz CI najcwansi najbogatsi trzesa dupa zeby tylko zachowac swoje wplywy np w Azji
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 14.08.2010 o godz. 17:33.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|