1q2 i wszyscy forumowicze widze ze robi sie kwas zwiazany z transferem Glowackiego.
Bylo tak. Arek poczatkowo nie chcial odchodzic to jest fakt, dlatego rzucil wydawalo mu sie astronomiczna place. Turcy ja przyjeli. Wisla podchodzila neutralnie do tej oferty, nie chciala tak naprawde sprzedac Arka. Arek jak zobaczyl ze przyjeli jego oferte i zgadzaja sie na jego warunki zaczal nalegac na transfer. Basalaj powiedzial zeby Arek sie zastanowil, bo stawia klub w trudnej sytuacji. Arek sie zastanowil... jeden dzien. I Odszedl.
Tak to dokladnie wygladalo.
P.S. Kto wie czy nie bedzie tutaj identycznego przekretu jak z Cleberem

. Bo tak tez moze byc

.
A Zdzich nie mial tutaj akurat nic do gadania. On jest tylko i wylacznie od szukania pilkarzy.
Edit. A jak sie nie spotkamy? To trudno spotkamy sie w przyszlym roku.