Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1525
Stary 14.08.2010, 01:52
gorgonit napisał(a):Wyświetl post
Sporo osób wytyka Petrescu ze przegrał z Iraklisem zapominajac że w poprzedniej rundzie przeszliśmy austriacki SV Mattersburg . Jakoś nie wydaje mi się ze w obecnej chwili bylibyśmy w stanie pokonać austriaków . Wtedy dzięki kondycji wybieganiu i woli walki przeszliśmy do następnej rundy.
O tym, że Mattersburg to był zespół topornych piłkarzy, na tle których Paulista wyglądał jak Ronaldinho, też warto pamiętać. A potem spojrzeć na skład, który grał z Austriakami:

Pawełek, Cleber, Głowacki, Dudka, Mijailovic, Sobolewski, Piotr Brożek (60. Paulista), Zieńczuk (88. Cantoro), Błaszczykowski, Penksa, Radovanovic (69. Paweł Brożek)

Obrona obecnie jest o dwie klasy gorsza. Skrzydłowych na poziomie Błaszcza mieliśmy jeszcze dwóch w ostatniej dekadzie. Zieńczuk nie byłby gorszy od Kirma czy Małeckiego, a raczej lepszy. Atak może teraz jest nieznacznie silniejszy, ale mam wątpliwości czy Paulista robił dla zespołu mniej niż Żuraw lub Boguski. Penksa w środku pola nie był przymusem, tylko autorskim pomysłem Dana.
Z przewagi piłkarskiej tamtej Wisły wynika, że klasa zawodników też miała wpływ na to, że wtedy osiągaliśmy lepsze wyniki.
Jeśli idzie o to mityczne przygotowanie fizyczne to wypada pamiętać, że owszem mieliśmy siły by biegać 90 minut, ale wolnym, jednostajnym tempem. W tamtym zespole przyspieszenia nie miał nikt poza Paulistą, któremu z kolei sił starczało na jakieś 60 minut. Brożek i Błaszcz przypomnieli sobie, że są niezłymi sprinterami w ciągu 3-4 tygodni od zwolnienia Petrescu i dopiero wtedy stali się prawdziwymi liderami zespołu.
Lemoniadowy Joe napisał(a):Wyświetl post
za to trener stulecia z którym nawet Petrescu nie wolno porównywać rozniósł w pył Azerów i mają szczęście że naszym nie chciało sie strzelać kolejnych bramek
Nie wiem do czego zmierzasz. Nie obiecywałem sobie wiele po drugim przyjściu Kasperczaka i sądziłem, że zostanie wymieniony po zakończeniu sezonu.
Jeśli sugerujesz, że druga "era" Heńka w jakiś sposób wymazuje osiągnięcia z lat 02-04 to ja nie mogę się z tym zgodzić. Kasperczak wciąż jest trenerem, który dał Wiśle nieporównywalnie więcej niż Petrescu i ich wiślackich osiągnięć nie warto porównywać.
Lemoniadowy Joe napisał(a):Wyświetl post
a wiadomo jest wielu lepszych trenerów kogo tam wtedy wymieniałeś Kasperczak Wdowczyk Wieczorek , pytanie tylko gdzie oni teraz k... sa a gdzie Petrescu
Możesz mnie zacytować? Bo mam wrażenie, że przekręcasz moje słowa. Jeśli faktycznie tak napisałem, to źle się wyraziłem. Raczej chodziło mi o to, że wtedy wolałbym w Wiśle Kasperczaka, Wdowczyka lub Wieczorka, bo sądziłem, że nie wykonaliby gorszej pracy od Petrescu, a przynajmniej nie kompromitowaliby klubu wypowiedziami, które powinny być kierowane do prezesów i piłkarzy, a nie dziennikarzy. Za "pampersy" Kosa pożegnał się z klubem, a Dan podobne kwiatku fundował nam co tydzień.

W moim rankingu trenerów Wisły ery Tele-Foniki Rumun wciąż plasuje się gdzieś w okolicach Liczki i Okuki, a za np. bajkopisarzem Engelem.
Chodzi mi o porównanie pracy, którą wykonali w Wiśle. To nie jest równoznaczne z porównaniem klasy trenerów.