Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33474
Stary 13.08.2010, 17:10
tormenthor napisał(a):Wyświetl post
Tak się zastanawiam co powinni zrobić Basałaj i nowy dyrektor sportowy. Wydaję się, że jedynym wyjściem jest jednak mała rewolucja. W pierwszej kolejności należy zająć się odchudzeniem kadry ze zbędnych, nic nie wnoszących piłkarzy. Łobo, Jirsak, Kowalski - dla nich nie widzę już szansy w Wiśle. Boguski jeśli nie wróci do dawnej dyspozycji w tej rundzie, powinien zostać wypożyczony. Druga kwestia, to Brożki, Sobolewski, Małecki, Żurawski. Dla mnie to główni, wraz z Basałajem, winowajcy kompromitacji w pucharach. Nie sztuką jest zwalić winę na Kasperczaka, który się postarzał i popełnił parę błędów taktycznych. Łatwo też jest znaleźć winnych wśród Bunozy, Cikosza, Jovanica, Paljica czy Kowalskiego. Prawda jest niestety taka, że są to kolesie, którzy niedawno przyszli do nowej drużyny, nie zdążyli się zaaklimatyzować, zgrać z zespołem lub po prostu nie mają wystarczających umiejętności, aby grać na poziomie europejskich pucharów. To nie od nich powinniśmy wymagać tego, aby umierali na boisku za Wisłę, aby decydowali już w tym momencie o obliczu gry drużyny. Oni mieli zagrać przyzwoicie, nie popełnić błędów, a reszta była w rękach naszych ,,gwiazdorów".

Powiem szczerze, że nie rozumiem niektórych kibiców Wisły, którzy skandują co poniektóre nazwiska na trybunach, przybijają na mieście ,,piąteczki". Dla mnie obecna drużyna, to w przeważającej większości zlepek pseudo piłkarzy, przemądrzałych mięczaków, których poziom intelektualny pozostawiam bez komentarza. Nie chcę widzieć w koszulce Wisły Brożków, Małeckiego czy Boguskiego. Dla mnie Ci piłkarze, to synonim porażki, kompromitacji. To od nich powinno się najwięcej wymagać i to oni najbardziej zawiedli. Skompromitowali naszą drużynę, dlatego powinni odejść. Nowy dyrektor sportowy powinien zacząć myśleć, jak spieniężyć tych zawodników. Żurawski jeśli nie zacznie profesjonalnie podchodzić do swoich obowiązków również straci mój szacunek. Z uśmiechem na twarzy przyjął porażkę. Czy tak powinien postąpić lider drużyny?

Smutne, że doczekaliśmy takich czasów, że w drużynie nie ma ani jednego piłkarza, którego można nazwać ,,prawdziwym Wiślakiem". Jedynym piłkarzem, który zostawia całe serce na boisku jest Junior Diaz. Niestety prawdopodobnie niedługo go pożegnamy. Zostaniemy z samymi popierdułkami w drużynie. Nie chodzi mi o umiejętności piłkarskie, bo niektórzy gracze takowe posiadają. Chodzi o kwestie mentalne. Nie ma w drużynie ambitnych ludzi, nie ma walczaków. Są za to pogodzeni z porażkami, przepłaceni najemnicy, którym się nie chce pracować. Dlatego wolę Wisłę złożoną w 90% z obcokrajowców, którzy poprzez dobrą grę chcą się wypromować (Marcelo, Diaz), aniżeli cwaniaczków, którym dobrze jest w Krakowie i którzy nie mają chęci rozwoju.

Trzeba tę drużynę budować od nowa. Trzeba postawić na szkolenie, aby zawsze w zanadrzu było 2 - 3 dobrych wychowanków, którzy będą oddani klubowi. Resztę można sprowadzić z Ameryki Płd lub z lig zachodnich. Nie widzę innego wyjścia. Poziom szkolenia w Polsce jest dramatyczny, więc talenty na miarę Kuby trafiają się raz na kilka lat, a do tego dochodzi jeszcze chora, polska mentalność i wszechobecny minimalizm.
To znaczy tak - od wszystkich piłkarzy powinno się tyle samo wymagać. Niby dlaczego Jirsak czy Kirm mają mieć taryfę ulgową a Brożki nie? Dlaczego Diaz, Kirm czy Jirsak mniej odpowiadają za porażki niż Małecki?
Bo Kirma lubisz a innych nie lubisz?
Widzę że demagogiem jesteś świetnym, lepszym od czołowych polityków

PS
Dla mnie Kirm jest synonimem porażki - odkąd jest w drużynie zaczęły się Levadie i Karabachy... równia pochyła
(To tak żartem w Twoim stylu argumentacja)

Twoja argumentacja sprowadza się do kocham lubię szanuję znaczy świetny piłkarz, nie kocham nie lubię nienawidzę - znaczy bardzo zły piłkarz.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując