*Michael* napisał(a):

|
niech on tu nie wraca... nie chce widzieć Wisły która gra tak toporny i defensywny football. To będzie nie do przyjęcia
|
A czym sie to niby rozni od tego co Wisla zaprezentowala w tym sezonie i na koncu poprzedniej rundy

Wyjatkiem moze byl mecz wyjazdowy z Legia.
Taki Karabach nas jechal jak chcial i to jeszcze w Krakowie. Pilkarze ruszali sie jak muchy w smole nie potrafiac wymienic paru podan na polowie rywala. Do spoly z brakiem dynamiki i ruchu na boisku musiala wyjsc padlina.
Nie twierdze ze Petrescu to rozwiazanie tego problemu ale skoro nie potrafimy grac pilka jak Barcelona to w meczach takich jak z Karabachem trzeba niestety 110% zdrowia zostawiac na boisku bo inaczej konczy sie wlasnie tak jak sie skonczylo.