Wyświetl pojedynczy post
pawelo84
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1277
Stary 12.08.2010, 21:42
Moim zdaniem w Wiśle na przestrzeni ostatniej dekady, było dwóch wybitnych, ofensywnych zawodników: Kosowski i Szymkowiak. W momencie gdy każdy z nich odchodził obserwowaliśmy drastyczny spadek formy drużyny. Gdy odszedł Kosa w 2003 roku, nagle drużyna straciła pewność i polot. On był prawdziwym liderem tego zespołu.
Potem na takiego wyrósł Szymek i drużyna w 2004 roku praktycznie wszystko w lidze wygrywała. Gdy ich już nie było, nawet z Żurawiem, Frankiem czy Błaszczem Wisła grała padakę. Przecież tej gry za Liczki nie dało się oglądać. Podobnie było za Kulawika, Engela, Dana, Nawałki i Moskala. W momencie gdy przyszedł Skorża wrócił też Kosa. Zobaczyliśmy ile ten zawodnik znaczy dla Wisły. Od momentu jego odejścia Wisła grała i gra padakę. Nie zmieni tego nawet fakt wywalczenia Mistrza w 2009 roku. Ten zespół oprócz trenera potrzebuje mentalnego lidera, bo teraz to mamy zlepek grajków którzy nigdy nie byli liderami i zespół gra jak gra.