|
Podobają mi się te wszystkie posty oceniające umiejętności trenerskie Petrescu jedynie przez pryzmat pracy w Wiśle (niezależnie od tego, czy oceny są pozytywne, czy nie). Rozumiem, że od czasu, gdy Cupiał go wywalił, siedział chłop na łączce zielonej i krówki liczył?
|