Jaki to był efekt? Bo ja się go nie mogę doszukac... Co do gadania że w mitycznej dogrywce w Salonikach zajechaliśmy ich fizycznie to spytam krótko - to dlaczego dosłownie chwile pózniej przegrywaliśmy w grupie z niemal każdym? Graliśmy tak jak za Skorży i ja różnicy tutaj nie dostrzegam... I z pewnością wolę trenera który natawi ten zespół na przyzwoicie wyglądającą i skuteczną walkę o gole, a nie rzucanie długich piłek i liczenie na cud. Zgadzam się tylko w kwestii tego, że potrzeba trenera lubiącego zespoły dobrze wybiegane, gotowe na walkę przez 90 minut - jednak to nie jest jedyny warunek... Brzydką grą i wynikami 1-0 ludzi na stadion nie ściągniecie...