Pablooo napisał(a):

Tak. Petrescu w rewanżu, gdy już Wisły nie prowadził, natchnął piłkę po kopnięciu poza światło bramki Mijailovicia, by ta odbiła się od muru, a potem od słupka i ugrzęzła w siatce! A żeby było atrakcyjniej, to wyczekał z tym do ostatniej minuty doliczonego czasu.
Dzięki Dan!
|
Sorry ale nie rozumiesz o co chodzi. Wygraliśmy tą dogrywkę dzięki przygdotowaniu fizycznemu.