willow napisał(a):

Pamiętam, jak za Dana hard work obowiązywał wszystkich piłkarzy, bez względu na stan ich przygotowań czy cechy indywidualne. Jednym słowem, wszystkich do jednego wora. Zarzucano mu wtedy, że nie indywidualizuje treningów, nie zwraca uwagi na cechy motoryczne pojedynczych piłkarzy, tylko jedzie równo ze wszystkimi.
Jak ktoś wyżej już napisał, nie chciałbym, aby zatrudnienie Dana miało charakter zemsty na naszych piłkarzach i próby wyleczenia frustracji za kolejny blamaż w pucharach.
Należy wspomnieć również, że styl gry Wisły prezentował się wtedy fatalnie. Coś jak u Skorży: długa dzida i alleluja do przodu.
Trzeba również pamiętać, że przy stylu treningowym Dana, jakiekolwiek sukcesy - o ile w ogóle - przyszły by za minimum rok, półtora. Czy Cupiała stać na takie czekanie?
Oczywiście, to nie znaczy, że Jimenez czy Simeone jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zrobili by z nas drugą Barcelonę. Nie mniej uważam, że kandydatura Dana wcale nie jest tak powalająca na kolana.
Nie chcecie chyba nikomu wmawiać, że Dan jest jedynym trenerem na świecie, który potrafi zmusić piłkarzy do ciężkiej pracy? Takich jest mnóstwo, a jeszcze dodatkowo z lepszym warsztatem.
Nie róbmy z Dana zbawcy.
|
Tutaj sie zgadzam. Tak jak cholernie lubie Dana tak, uwazam ze nie raz przerabialismy ponowne wejscie do tej samej rzeki i nie wychodzilismy na tym dobrze, wiec lepiej by bylo bysmy jednak poszli dalej. Tym bardziej ze jednak wydaje sie ze sa lepsze od Rumuna nazwiska na liscie potencjalnych trenerow.
WiślakMyślenice napisał(a):

Z trójki Petrescu, Jimenez i Simeone wolę Rumuna, Przyczyn jest wiele:
-wie, że nie ma bazy treningowej z prawdziwego zdarzenia
- -||-, że liga jest cienka jak wąż
- -||-, że nie ma szkółki piłkarskiej, odpowiedniego systemu szkolenia młodzieży
- zna wszystkich (lub prawie) we Wiśle, pracował z większością osób
- będzie miał większy komfort pracy niż ostatnio
Przyjdzie taki Simeone czy Jimenez, i zobaczą, że tu piłkarskie łyse pole, a zblazuje go nawet stadion (zacieki betonowe). pomyśli że to do remontu (budowlańcy na obiekcie) a tu dupa, stadion jest niby NOWY. Goście przy rozeznaniu z klubem spakują manatki i wrócą skąd przyszli.
|
Juz nie popadajmy w taka skrajnosc. Stadion akurat bedzie dobry i mysle ze nikt nie bedzie sie przyczepial do takich szczegolow jak zacieki. Byl tutaj Dan i nie narzekal na brak stadionu, tym bardziej ze widzial ze on powstaje.
Druga sprawa to to ze jesli trener pokroju Simeone, czy jimeneza wyczuje ze sie go w chuja zrobilo ze wszystkim(pieniadze na wzmocnienia, brak bazy treningowej itp itd), spakuje swoje rzeczy pokaze srodkowy palec i zniknie tak szybko jak sie pojawil.