0 22 napisał(a):

Nie znam takiej, ale:
1. Tablica została odsłonięta w stylu odsłonięcia tablicy Piłsudskiego na Legii (no, chyba jest różnica, nawet jeżeli Kaczyński był faszyzującym, nadętym kurduplem - tablica powinna być dla Urzędu, zwłaszcza jeżeli ma być w Pałacu Prezydenckim)
2. Skład osobowy odsłaniający tablice nie różnił się za wiele od otwierających nowy stadion Legii. (no, chyba jest różnica etc.)
3. Mamy do czynienia z sytuacja absolutnie wyjątkowa, niespotykaną. Nie było takiej katastrofy w historii po 1989 roku. Rozumiem, że to strasznie wkurza, ze Kaczyński jest na Wawelu itp, zwłaszcza wkurza sieroty po Wojewódzkim i Palikocie (ze najpierw można było nasrać na obrazek prezydenta, a teraz nagle taka rewolucja), no ale tak się po prostu zdarza.
Dla mnie wszystko zostało załatwione w stylu 'macie i won'. Bez konsultacji (arogancja władzy), bez pompy, po cichu. Juz wolalbym, zeby odmowili czegokolwiek niz odstawiac taka zenade. Brak powaznych oficjeli, tablica wieszana wtedy, gdy poslowie glosuja nad ustawa przeciwpowodziowa, brak informacji dla rodzin (!). Gorzej nie mozna bylo tego wymyślić. A jak bylbym zlosliwy to jeszcze bym sie przyczepil do samej tresci - bo w tym miejscu gdzie jest tablica nie stal Krzyz, a poza tym upamietnia on tych, ktorzy przyszli poczuwać przy waznym budynku państwowym, a nie ofiary.
Zostało to zrobione wyłącznie po to (pomija, ze cała sprawa - wczoraj info ze prezydent bedzie chcial tablice, dzis tablica juz wisi - TO CO DO CHOLERY ROBIONO PRZEZ OSTATNI MIESIAC? Przeciez to sa totalnie niepowazni ludzie) zeby mozna bylo teraz w TVN 24 powiedziec, ze 'my swoje zrobilismy, a wariaci i oszolomy z PiSu dalej pluja'. I polowa Narodu to kupi, a polowa nie. I znowu bedzie samonakrecajaca się chryja.
A jakby się tak we własnym sumieniu zastanowić, to przecież był Prezydent. DLa jednych fatalny, dla innych sredni, jeszcze inni go lubili. Nie mowie o pomniku, ale chyba jego naturalny następca powinien dzisiaj ta tablice odsłonić, a nie jakis wicepomagier.. Mieszkam na Ursynowie, była tutaj kiedyś katastrofa lotnicza. I pilot samolotu ma swój skwer - kpt Pawlaczyka, a w miejscu tragedii jest pomnik, wielokrotnie wiekszy od tablicy. A tutaj mamy sytuacje, ze tragedia byla poza granicami kraju, natomiast LUDZIE SPONTANICZNIE wybrali PAŁAC PREZYDENCKI do składania kwiatów, zniczy etc. Nie wiem jak trzeba byc ZACIETRZEWIONYM, zeby tego nie widziec, a Kaczorowi nie odpuszczac nawet po smierci. Jak trzeba być aroganckim, zeby stwierdzic, ze teraz juz nikt nie moze zarzucic zlej woli Prezydentowi (cytat z premiera)?
Jakby zgoda rzeczywiscie budowała, a jakies zenujace malutkie gierki sie nie liczyly to juz dawno byloby po problemie.
Pozostaje liczyc, ze historia im tego nie zapomni.
P.S. A potem sie dziwia, ze ludzie na nich gwiżdzą na cmentarzach. Stosują zenujace gierki to mają. Trudno o lepszy przykład.
A Deresz powiedział, że jest mu przykro, ze go nikt nie poinformował i ze powinien byc pomnik, ale w innym miejscu.
A i jeszcze na koniec, by nie bylo mozliwosci na zaczepke mnie 'od strony PiS'. - zachowanie tej partii w tej sprawie oceniam rownie krytycznie co PO.
|
Ale czy ten prezydent nie został należycie uczczony...? Człowieku... Pochowano go na Wawelu... W Panteonie narodowym... Panteonie panteonów. Przy królewskim ceremoniale... Cała podróż trumien została zorganizowana z najwyższym poczuciem godności i szacunku dla osoby zmarłej.
Myślisz, że którykolwiek z prezydentów doczeka się takiego pochówku? Na pewno nie... Kto to wszystko zorganizował? Czy aby przypadkiem nie urzędująca władza?
Szkoda że teraz znalazła się grupa ludzi, która dla własnego "widzimisie" to wszystko w kilka dni całkowicie niszczy... Nie długo nikt nie będzie pamiętał kolejek na Krakowskim Przedmieściu, a wszyscy zapamiętają grupę oszołomów broniących krzyża, bo z tym krzyżem uosabiają też swoją opcję polityczną.
Może zaproponujesz napis na tablicę skoro ten nie jest odpowiedni? Ja wiem jedno... Napis, który zadowoli całe to zgromadzenie nigdy się nie znajdzie...
Wydaje mi się ponadto, że gdyby uroczystości odsłonięcia tablicy były zapowiedziane z 24 godzinnym uprzedzeniem to jutro temu wydarzeniu towarzyszyłyby setki, bądź tysiące rozkrzyczanych osób. A gdyby tak jeszcze miał w tym wziąć udział Komorowski, Tusk lub Gronkiewicz Waltz to gwarantuje Ci, że już teraz ze wszystkich zakątków Polski w kierunku Warszawy zmierzałyby pełne rozhisteryzowanych ludzi autokary.
Czy to byłoby godne odsłonięcie tej tablicy?
Zrobione naprawdę wszystko aby godnie uczcić słabego, cieszącego się ok.20% poparciem prezydenta. Ale to nie może oznaczać, że teraz w każdym miejscu, gdzie zbierze się grupa awanturników będziemy mu stawiać pomnik... Nawet mimo całej wyjątkowości tej sytuacji...
Uważasz, że uroczystości pochówku LK były niegodne? Państwo nie może się godzić na takie targi... A to jeszcze niech krzyż stoi, a to jeszcze tablica ma być... A to tablica za mało ma być pomnik...
A jeśli już tak się mamy czepiać kwestii tego co jest napisane na tej tabliczce przy krzyżu to powstaje pytanie, czy aby na pewno w tym miejscu, gdzie on stoi naród doznał zjednoczenia, o którym tam mowa...