|
Rosomak osobiście jestem trochę sceptyczny co do przestrzegania przez P. Voigta w okresie jego panowania, historii i tradycji "Wisły", zapewne pamiętasz koszulki z niebieskim poprzecznym pasem... nie przypominam sobie aby w okresie zaborów, międzywojennym czy nawet powojennym miało miejsce takie cóś.
Oczywiście zgadzam się z Tobą w kwestii BG na koszulkach, o czym już wielokrotnie się na forum wypowiadałem w kontrze wobec pokemonów dla których Historia nie ma żadnego znaczenia. Natomiast w tym wypadku wydaje mi się, iż Voigtowi raczej chodziło o własny interes. A ściślej rzecz biorąc o to, że nie jest zapraszany przez obecnego właściciela na trybunę honorową.
Jeśli chodzi zaś o kwestię nieszczęsnego sprzedania meczu z Legią, to ja osobiście słyszałem od Kibica Hutnika, iż będąc w ich klubie Bobrowicz w ten sposób opisywał przebieg tego meczu, iż przed jego rozpoczęciem pojawił się w szatni Voigt i to on miał piłkarzom zalecić puszczenie tyle ile będzie sobie Legia życzyła. Potwierdzeniem pośrednim niejako tej wersji mógłby być brak reakcji Voigta po wcześniejszym meczu z Siarką, przegranym u siebie 0:2, który równie w chamski sposób był "puszczony". Sam jestem ciekaw czy kwestia formy w jakiej odbył się "handel" z Legią znalazła odzwierciedlenie w jakimś artykule prasowym, więc jeżeli ktoś dysponowałby jakimś linkiem bądź skanem takiego artykułu to proszę o ich zamieszczenie w tym temacie. Sam osobiście pamiętam dociekania bodaj w nieistniejącym już krakowskim "Tempie" o rzekomym przedmeczowym spotkaniu w jednym z krakowskich hoteli P. Voigta z ówczesnym sponsorem Legii Romanowskim i jej trenerem J. Wójcikiem. Ponoć tematem oficjalnym miały być rozliczenia za sprzedaż do Legii Marcina Jałochy, natomiast sugestia artykułu była całkowicie odmienna. Niestety nie pamiętam kiedy ten artykuł został zamieszczony.
|