WiślakMyślenice napisał(a):

|
Ale jakoś dostaje regularne powołania do młodzieżówki do kadry Chorwacji wraz z Cikosem. Ktoś jednak w nim ten potencjał widzi. Problemem jest to, że nie ma go kto wydobyć. Mam nadzieję, że nowy trener dostrzeże potencjał, który drzemie w piłkarzach/kopaczach. (jeżeli jakikolwiek jest) Twojej opinii Wolfy nie neguję jak mogłoby się wydawać po początku postu. Tylko krowa nie zmienia poglądów. Jeżeli jesteś w stanie mi przetłumaczyć, że wszyscy nasi grajkowie (lub chociaż Bunoza) nie mają potencjału, to jestem otwarty.
|
Nie Chorwacji a Bośni i Hercegowiny.
Baala napisał(a):

Nie wrzucajmy Bunozy i Cikosa do jednego worka.
Bunoza to rzeczywiście wygląda kiepściutko i faktem jest że Kokoszka bił go na głowę w każdym elemencie. Gość biega jak nie sportowiec jakieś takie te jego ruchy nie kontrolowane w dodatku kompletnie nie potrafi mimo swego wzrostu grć w powietrzu. Dodatkowo ma przerażające braki w w technice: przyjęcie, wyprowadzenie piłki ustawienie się. Choć trzeba też przyznać że gra przy Kowalskim, kopaczu który prawdopodobnie w żadnym innym klubie z Ekstraklasy by nie miał miejsca w pierwszym składzie.
|
Przy ocenie umiejętności indywidualnych nie ma znaczenia czy chłopak kopie z Kowalskim czy Puyolem za plecami. Jak nie umiesz obliczyć toru lotu górnej piłki i dajesz się przeskoczyć rywalowi o dwie głowy niższemu to nie jest to winą partnera z bloku defensywnego. Tak samo jeżeli popełnisz te błędy z Puyolem za plecami, który naprawi to co spartoliłeś to od tego nie rośnie Twoja klasa piłkarska, jesteś tak samo cienki jakby po tym błędzie padła bramka. Bunoza jest dla mni tak niewiarygodnie cienki, że podświadomie zaczynam sądzić, że w chłopaku coś musi być. Po prostu nie wyobrażam sobie, że do Bośniackiej młodzieżówki trafia i w dodatku gra w pierwszym składzie kopacz prezentujący umiejętności na poziomie trampkarskim.
Baala napisał(a):

|
Za to Cikos uważam że ma duży potencjał. Przy pewnych stoperach (licze że Chavez-Cleber takimi będą) może w ofensywie namieszać. Już teraz twierdze że jest lepszy od Alvareza. Przede wszystkim umie dośrodkować, a i przejść zawodnika w biegu potrafi. Walecznością z przodu przypomina mi młodego Baszcza. Włącza się do każdej akcji i widać że wydolnościowo nieźle się prezentuje. Ma owszem braki w defensywie ale są one do nadrobienia według mnie bo ma podstawy fizyczno-techniczne jak na ligę niezłe.
|
Nie zrozumcie mnie źle, mam nadzieję, że Czikosz z Bunozą wypal naprawdę byłoby fajnie. Sęk w tym, że nie ma na czym opierać tego optymizmu. To co piszecie o Czikoszu zakrawa na kabaret. To tak jakbym napisał, że napastnik fajnie się zastawia i umie rywalowi upier*olić nogę- znaczy twardy jest. Co prawda ma strzał jak moja babcia, -10 dioptrii w lewym oku i właściwie nie dochodzi do żadnych sytuacji strzeleckich bo jest za wolny, a oko się zoperuj, 10 kilogramów zrzuci to zrobi się szybszy, a strzały poćwiczy na treningu- to jest myślenie życzeniowe.
Braki defenywne Czikosza polegają na tym, że w większości sytuacji jest 5 metrów od rywala przy którym powinien być, albo kryje go nie od tej strony, co potrzeba. Pojedynki jeden na jeden w jego wykonaniu to stanie w miejscu i liczenie, że rywal w niego wbiegnie z piłką. Chłop nie ma żadnych atutów w defensywie jego trzeba by wszystkiego uczyć. Ktoś powie, że póbowalimy z Brożkiem. Fakt, ale Brożek już umiał wykorzystać swoją siłę i dynamikę do wchodzenie przed rywala, osłaniania piłki, lepiej blokował jeden na jeden, umiał przerwać akcję. Brożek miał jakiś atuty w grze defensywnej, Czikosz nie ma żadnych.