Gwiaździsty napisał(a):

|
Tam kibic to będzie teraz tzw. elementem dojnym. Niektórzy strasznie zachwycali się legijnym menu. Ciekawe jak często przy tych cenach leczyliby głód ?
|
Zachywcali się cateringiem stadionowym w barach, bo wybór rzeczywiscie jak na polskie warunki jest duży (pięć rodzajów tematycznych barów: włoski, polski, amerykanski, grill, coffe), by nie powiedzieć mocniej. Natomiast tutaj mamy menu ze sports baru, czyli czegos w stylu restaruacji na terenie stadionu, gdzie mozna sobie obejrzec mecz w TV. Cos w stylu pubu Champions w centrum.
Ceny są kosmiczne (jak w Champions), ale to jest restauracja, a nie catering meczowy, który wcześniej nawet TU był chwalony, bo autentycznie jest za co.
P.S. Dosrywanko trwa, mnie to bawi
