Po prostu jeśli Wisła ma jakąś listę trenerów ii nie daj Boże jest na niej Donadoni, to wybór jego na trenera Wisły byłby błędem. On podobnie jak Klinsmann czy Zola tylko "był" trenerem, wszystko załatwiali za niego asystenci. Taki ktoś nie zbawiłby Wisły.
