bobysoprano napisał(a):

Wisła Kraków to nie Real Madryt, żeby robić transfery za ile się chce i kogo się chce...
Coś takiego jak "Koncert życzeń" nie jest wpisany w charakterystykę działania bądź co bądź firmy jaką jest Wisła Kraków... kupuje się, wypożycza tych, którzy wg. działaczy i sztabu szkoleniowego mogą zaznaczam "mogą" się nadać... bo każdy kto by nie przychodził zawsze jest wielką niewiadomą... a to wszystko i tak na końcu weryfikuje portfel i "odczucia" Pana Cupiała.
Celem jest szukanie zawodników wolnych... ale wartościowych... bo nie zawsze wolny oznacza słaby... są różne sytuacje, proszę o tym pamiętać.
.
|
Wiem, że to nie temat o transferach, ale uważam to za zbrodnie. Klub wzioł za marcelo i Głowe 5 mln euro, wydał około miliona (według mnie i tak nie udolnie) na łatanie dziur, Cupiał skasował do kieszeni cztery bańki, ośmieszyli Wisełke w pucharach, zrobili z niej pośmiewisko na skale kraju, a teraz chcą zachęcić ludzi do przychodzenia na nowy stadion mydląc im oczy darmowymi transferami typu Pajlić, czyli nic innego jak odpady których nikt inny nie chce a wciskaja nam ich menadzerowie, ktorzy jedyni poza kieszenia Cupiała wychodzą na tym dobrze. Bo napewno nie klub.