dzollo napisał(a):

Według mnie te dwie rzeczy same w sobie się wykluczają, jak życie uczy narazie poza Marcelo(ale tam sytulacja byla zupelnie inna, jego klub zle skonstruowal kontrakt i sam sobie strzelil samobuja), żaden inny taki transfer nie okazał się wzmocnieniem.
Jesli mamy sprowadzac kolejnych Pajliciów to ja uważam, że nie jest to nic innego jak wywalenie kasy w błoto.
Jak narazie wszystkie znaki na ziemi i niebie od tygodnia pokazują, że naszym nowym trenerem zostanie Simeone. Więc albo tak sie stanie, albo jest to zasłona dymna ze strony klubu i trenerem zostanie ktoś o kim nie słyszeliśmy jeszcze ani słowa w kontekście pracy w Wisełce.
|
Wisła Kraków to nie Real Madryt, żeby robić transfery za ile się chce i kogo się chce...
Coś takiego jak "Koncert życzeń" nie jest wpisany w charakterystykę działania bądź co bądź firmy jaką jest Wisła Kraków... kupuje się, wypożycza tych, którzy wg. działaczy i sztabu szkoleniowego mogą zaznaczam "mogą" się nadać... bo każdy kto by nie przychodził zawsze jest wielką niewiadomą... a to wszystko i tak na końcu weryfikuje portfel i "odczucia" Pana Cupiała.
Celem jest szukanie zawodników wolnych... ale wartościowych... bo nie zawsze wolny oznacza słaby... są różne sytuacje, proszę o tym pamiętać.
Co do trenera powtarzam, że może zdarzyć się wszystko... nie osiagnięto punktu końcowego w negiocjacjach z trenerem A. Takim punktem jest oficjalna prezentacja na konferencji. Proszę poczekajcie jeszcze trochę. Pozdrawiam.