Marszałek napisał(a):

Ale trenerzy amerykańscy nie mieli epizodów w Europie. Poza tym za dużo im się tam nie płaci,bo sam Nowak mówi,że liga tam jest średnio zamożna. Pewnie z 200 tysięcy rocznie. Trenerzy,których wymieniłem potrafili z solidnych rzemieślników zrobić naprawdę dobry zespół. Poza tym oni cały czas się uczą,są żądni wiedzy. A sami już sporą posiadają, potrafią selekcjonować, pracują z młodymi i cały czas budują swoją pozycje. A u nas własnie trzeba budować.
sandbender, poddajemy ocenie tych,którzy zostali z większym bądź mniejszym rozmysłem podani w prasie.
|
Trenerzy z USA są przyzwyczajeni do stojącego na poziomie sztabu i warunków treningowych. Nawet, jakbyśmy ściągnęli trenera z nazwiskiem, nawet, jakbyśmy zatrudnili mu sztab, specjalistów od treningu takiego i srakiego, od przygotowania tego i tamtego, to jakby wyszedł na zajęcia na naszych obiektach treningowych, jakby zobaczył jakimi dysponuje facilities, to złapałby się za głowę i wyjechał.