master777 napisał(a):

|
wymieniasz niżej trenerów amerykańskich, którzy także spełniają wskazane przez Ciebie przesłanki - nie muszą się wybijać bo już mają international level, po za tym jaką im kasę w Ameryce płacą to lepiej nie myśleć. i.
|
Ale trenerzy amerykańscy nie mieli epizodów w Europie. Poza tym za dużo im się tam nie płaci,bo sam Nowak mówi,że liga tam jest średnio zamożna. Pewnie z 200 tysięcy rocznie. Trenerzy,których wymieniłem potrafili z solidnych rzemieślników zrobić naprawdę dobry zespół. Poza tym oni cały czas się uczą,są żądni wiedzy. A sami już sporą posiadają, potrafią selekcjonować, pracują z młodymi i cały czas budują swoją pozycje. A u nas własnie trzeba budować.
sandbender, poddajemy ocenie tych,którzy zostali z większym bądź mniejszym rozmysłem podani w prasie.