WiślakMyślenice napisał(a):

|
K**wa, przecież w obecnym footballu boczny musi włączać się w akcje ofensywne i od niego ma się rozpoczynać akcja oskrzydlająca. Daj mu czas...
|
Mi sie np. podoba jak to robia pilkarze w Arsenalu. Tam praktycznie jak jest akcja na własna bramke to napastnicy zaczynaja wracac i pomagaja obroncom. Fajnie to wyglada lecz jest jedno ale - zawodnicy to potrafia a u nas napastnik leci pod bramke i czeka az ktos mu poda. Wymiennosc pozycji jest niesamowita no ale Arsenal gra 3 napastnikami wiec jeden spokojnie moze sie cofac. Taka role pełnił van Persie a teraz doszedł tez Chamakh. Obroncy natomiast tak jak Vermaelen czy Sagna wlaczaja sie w akcje co daje podwojne zagrozenie pod bramka przeciwnika. Szkoda tylko, ze w polskich zespołach pilkarze tak nie graja lub nie potrafia zagrac. Fajnie by było, jakby np Brozek wracal pod same pole karne, przejal pilke, podal do pomocnika a ten wykorzystal sytuacje i strzelił gola. Tam sie nikt nie dziwi, jak najlepszym strzelcem zespołu bedzie pomocik a nie napastnik. Z taka gra mecze wygladałyby całkiem inaczej. Nasi pilkarze niech sie tego naucza to
moze skoncza sie kłopoty w eliminacjach do LM czy tez do LE. Ale chyba to tylko marzenia