tormenthor napisał(a):

|
Już kiedyś pisałem, że zarówno Czikos jak i Bunoza to materiał na podstawowych piłkarzy Wisły. Jeśli ktoś ich ściągał z zamiarem natychmiastowego uzupełnienia luki po Głowackim i Alvarezie, to gratuluję tym osobom wyobraźni. Na chwilę obecną Czikos w każdym meczu gra nieźle, Bunoza natomiast zagrał w pierwszym meczu dramatycznie, w drugim słabo (oby to była tendencja zwyżkowa). Baszczyński i Głowacki w ich wieku prezentowali się zapewne podobnie. Andrzej Iwan opowiadał, że Baszczu gdy przyszedł do Wisły nie potrafił kopnąć piłki lewą nogą na kilka metrów, ale miał talent, był waleczny i szybki, więc stał się obrońcą reprezentacyjnego formatu. O ile z Bunozą może być problem, o tyle Czikosz daje nadzieję, że będzie świetnym bocznym obrońcą. No ale na to potrzeba co najmniej 1 sezonu. Jedyne pocieszenie, że w naszej lidze nie ma żadnego klasowego bocznego obrońcy, więc nie będziemy na tej pozycji słabsi od innych. Blokowanie dośrodkowań z bocznych stref boiska , to nie tylko zadanie obrońców, ale również pomocników. Małecki w meczu z Azerami pokazał jak nie należy zachowywać się, gdy rywal atakuje skrzydłem.
|
Nie
zapewne ale
z pewnością Arek Głowacki mając 22 lata był liderem Wiślackiej defensywy w starciach z Parmą, Schalke i Lazio, a nie biegał jak głupi od rywala do rywala. Baszczyński w wieku 22 lat pracował na transfer do Wisły grając swój czwarty sezon w barwach Ruchu w o wiele mocniejszej niż dziś ekstraklasie. Grając w Wiśle Baszczński nie mierzył się z azerskimi wypasaczami kóz tylko z Realem Saragossą czy FC Porto z piłkarzami takimi jak De la Pena czy Acuna w składach.
Dodajmy do tego, że z całym szacunkiem, ale wasze podniety Czikoszem trącą amatorszczyzną. Okej- chłopak biega do przodu, ma ciąg na bramkę i nie pozbywa się piłki jak idiota, tylko on do ciężkiej cholery jest
OBROŃCĄ, a
bronić to on za bardzo nie potrafi. Fatalnie się ustawia, ma kiepskie czucie kiedy wejść a kiedy blokować a to jest absolutny klucz w grze na boku. Jak sobie przypomnę występy Baszcza w pucharach to przepaść jest jak między Gargułą a Ronaldinho.
Do tego Bunoza został i owszem powołany, ale do reprezentacji młodzieżowej.