Uran235 napisał(a):

Problemem Bunozy jest na pewno to, że musiał grać w jakimś innym systemie( niekonieczie gorszym od naszego). Dlatego biega zupełnie w oderwaniu od poczynań kolegów. Możemy mieć nadzieję, że nowy trener wkomponuje go w drużynę i jakoś to będzie, ale póki co chłopak zachowuje się gorzej jak trampkarz. Inna sprawa, że nie wszystko można zwalic na taktykę- złe wyliczanie toru lotu górnych piłek i nabieranie się na proste balanse ciała to niestety poważne braki w wyszkoleniu.
Czikosz w defensywie robi kiepskie wrażenie. Źle się ustawia, jest mało agresywny, zawsze zbyt daleko od swoich rywali i przez to łatwo objeżdżany. Imho potrzeba nam kogoś lepzego na tę pozycję.
|
Już kiedyś pisałem, że zarówno Czikos jak i Bunoza to materiał na podstawowych piłkarzy Wisły. Jeśli ktoś ich ściągał z zamiarem natychmiastowego uzupełnienia luki po Głowackim i Alvarezie, to gratuluję tym osobom wyobraźni. Na chwilę obecną Czikos w każdym meczu gra nieźle, Bunoza natomiast zagrał w pierwszym meczu dramatycznie, w drugim słabo (oby to była tendencja zwyżkowa). Baszczyński i Głowacki w ich wieku prezentowali się zapewne podobnie. Andrzej Iwan opowiadał, że Baszczu gdy przyszedł do Wisły nie potrafił kopnąć piłki lewą nogą na kilka metrów, ale miał talent, był waleczny i szybki, więc stał się obrońcą reprezentacyjnego formatu. O ile z Bunozą może być problem, o tyle Czikosz daje nadzieję, że będzie świetnym bocznym obrońcą. No ale na to potrzeba co najmniej 1 sezonu. Jedyne pocieszenie, że w naszej lidze nie ma żadnego klasowego bocznego obrońcy, więc nie będziemy na tej pozycji słabsi od innych. Blokowanie dośrodkowań z bocznych stref boiska , to nie tylko zadanie obrońców, ale również pomocników. Małecki w meczu z Azerami pokazał jak nie należy zachowywać się, gdy rywal atakuje skrzydłem.