Jeśli o tych kołowrotach to jest prawda, i wiedząc, że tej maksymalnej przepustowości nigdy nie będzie bo zawsze ktoś nowy nie wie jak bilet wsadzić drugiemu karnet nie będzie chciał zaskoczyć itp to wejście na stadion będzie masakrą i regularnie kilka tysięcy ludzi będzie oglądać dopiero drugą połowe, a jak nie weźmiemy szturmem tych gównianych kołowrotów to decydenci na każdą skargę będą odpowiadać " to proszę przyjść trochę wcześniej" czyli w domyśle 2 godziiny przed meczem. Przypomina to zupełnie mecz wyjazdowy w naszej super lidze tylko, że nie o to chyba chodzi na stadionie u siebie wartym pół miliarda złotych. Tutaj kibica ma sie w dupie i to on robi łaske tym kutasom w garniturach, że ogląda ten gnój. Podobne problemy mieli we Wrocławiu na ostatnim meczu z Jagiellonią. Z tym, że tam część ludzi po*******iła i poszła do domu(link na potwierdzenie:
http://www.fanslask.pl/?p=1978)
A oni tu euro chcieli robić....