Zastanawiacie się nad tym kto będzie trenerem,a tutaj nie ma piłkarzy. Uczciwie trzeba przyznać,że każdy trener,który tu przyjdzie nie wiele zmieni. Nie nauczy przyjmować piłki Boguskiego, Dośrodkowywać Małeckiego, czy w ogóle grać Łobodzińskiego. Także nie nauczy rozgrywać Jirsaka i Garguły oraz nie powie Pawełkowi jak ma dobrze grac nogami i wychodzić pewnie do piłek. Pytanie nie powinno brzmieć kto,ale kim?Jeśli Basałaj otrzyma pytanie od ewentualnego kandydata na trenera,który obserwował Wisłę, czego od niego oczekuje, to jestem ciekaw jaką odpowiedź ma w zanadrzu prezes

. Mistrzostwa Polski?Awans do IV rundy eliminacji LE?Czy coś bardziej egzotycznego. Tak czy siak skusić kogoś do pracy z naszymi tuzami będzie niezwykle trudno. Nie wiem czym prezes będzie starał się zachęcić. Szczerze mówiąc jestem ciekaw co wymyśli Basałaj,bo problem jest,nie ma co ukrywać.