Odnośnie Rafała Boguskiego. Oglądając jego wczorajszy mecz bez dwóch zdań był najsłabszy na placu. Zawalił kilka szybkich ataków, źle podał, źle strzelił, stracił piłkę przed naszym polem karnym itd. Jednym słowem dramat.
Ale ja wierzę mimo to w grę Rafała
Na chłodno, odzyskał szybkość i przebojowość. Cechy fizyczne. Natomiast nawala jak zwykle u niego przyjęcie piłki i podanie/strzał z pierwszej piłki. Wiem, braków technicznych w pełni już nie nadrobi ale, jak ogra się tak w lidze 3-4 mecze to znowu wróci do poziomu sprzed kontuzji, czyli na 4 strzały 2 dobrze strzeli a dwa dramatycznie przestrzeli itd A nie jak teraz wszystko psuje. (Niektórzy nie pamiętają już jak grał Rafał sprzed kontuzji, on naprawdę wiele sytuacji marnował i wiele zagrań miał słabych ale nie aż tyle co teraz)
Dlatego myślę że z Rafała jeszcze coś będzie i da nam nieraz chwilę radości
