tofik napisał(a):

|
To jak to jest, my dobieramy trenera do piłkarzy, czy odwrotnie ? Bo czegoś tu nie rozumiem. Jaki postęp chcemy zrobić, jeśli boimy się kilku słabych kopaczy ? Nie warto zaryzykować i na początku trochę pocierpieć, żeby później mieć wyniki lepsze niż oklep od Estonii czy Azerbejdżanu ?
|
Tak wlasnie powinno byc. Pierwszy rok pracy nowego trenera, powinien uplynac pod znakiem modelowania kadry. Innymi slowy powinno sie zaczac od ostrej eksterminacji kopaczy z najwiekszym niedowladem. Slowo kluczowe to
technika uzytkowa. Pod tym katen powinno sie dobierac pilkarzy. Jesli ktos nie umie biegac, strzelac, przyjmowac czy podawac, to powinien sie pakowac, bez wzgledu na takie sprawy jak pozorowana na treningach ambicja, reputacja czy dlugosc kontraktu.
Trzeba takiego trenera od razu uswiadomic, ze w Polsce po boiskach biegaja jedne z najgorzej wyszkolonych drewien w Europie i tylko od tego jak wiele zdola poprawic w tej kwestii, bedzie zalezalo jego powodzenie w pozniejszej pracy.