|
To jak to jest, my dobieramy trenera do piłkarzy, czy odwrotnie ? Bo czegoś tu nie rozumiem. Jaki postęp chcemy zrobić, jeśli boimy się kilku słabych kopaczy ? Nie warto zaryzykować i na początku trochę pocierpieć, żeby później mieć wyniki lepsze niż oklep od Estonii czy Azerbejdżanu ?
|