Ja bym była za Danem.
Nawet jeśli by nasze gwiazdeczki były "zajechane" i nie osiągały pożądanych wyników to przynajmniej by dostały po czterech literach!
Noi Petrescu niegdyś powiedział przecież, że on by utrzymał passę zwycięstw na swoim boisku oraz, że nie przegrałby z Cracovią (tak mi sie cos kojarzy, nie wiem czy dobrze na 100%).
Grunt żeby był trener, który nie będzie się z nimi patyczkował- do roboty ich zagoni, wygra ważne mecze (np. derby, Legia...). Polskiego wolnego trenera nie widać takiego, choć ja mam jakąś powiedzmy słabość do Bobo Kaczmarka, ale nie wiem co tam z nim.
Skłaniam się ku opcji zagranicznej, takiej typu Dan P.
