Wyświetl pojedynczy post
tormenthor
Senior Member
 
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#659
Stary 09.08.2010, 12:44
Obejrzałem na spokojnie jeszcze raz ten mecz i według mnie nie były to aż tak słabe zawody. Oczywiście Arka stworzyła sobie 3 100 % sytuacje, ale Wisła miała takich 6 (w tym nieuznany, prawidłowo zdobyty gol). W poprzednim meczu z Arką za czasów Skorży gdynianie też mieli 2 - 3 świetne sytuacji, a przecież w obronie był Marcelo, Głowacki i Alvarez.

Przyzwoicie zagrał Bunoza, który wlał w moje serce nadzieję, że może jednak będzie lepszy od Jacka Paszulewicza, a za sezon lub dwa zbliży się poziomem do Głowackiego. Pewnie jeszcze lepiej by wyglądał u boku doświadczonego stopera.

Kowalski niestety nie ma ani dobrych warunków fizycznych ani nie jest zwrotny czy szybki.

Pawełek zaliczył dobry mecz. Wiadomo, że jest najlepszym polskim bramkarzem jeśli chodzi o grę na przedpolu i dzięki temu rywal rzadko zagraża Wiśle po stałych fragmentach gry. Wiadomo też, że oprócz Cabaja nikt w Polsce nie zaliczył tylu spektakularnych wpadek. Na całe szczęście w tym meczu Mariusz takowych nie miał.

Bardzo dobra gra Kirma, ale spartaczył sytuację z kategorii tych, których wstyd nie wykorzystać.

Bardzo dobre ustawienie taktyczne Wisły przez Kulawika. Na własnym boisku można grać z jednym DM i dwoma OM, natomiast na wyjazdach można je zmienić na 2 DM i 1 OM. Wreszcie na bokach grali klasyczni skrzydłowi, a nie ich imitacje w postaci Boguskiego czy Małeckiego. Pozycja podwieszonego napastnika jest chyba optymalna dla Małeckiego, który fajnie z głębi pola i na szybkości potrafi się podłączyć pod grę. Takiego Małeckiego chce się oglądać. Tylko nie wolno mu pozwalać na wykonywanie stałych fragmentów gry.
Ostatnio edytowane przez tormenthor : 09.08.2010 o godz. 12:47.
Odpowiedz cytując