|
Nie jest to za dobre rozwiązanie z tym rocznym kontraktem. Jak nie będzie szło, to Chavez też nie da z siebie więcej, by ten stan rzeczy zmienić. Będzie wiedział, że i tak odejdzie, więc solidarności z klubem żadnej.
Trzeba od razu się dogadać z tym jego przyszłym klubem, żeby nie musiał wracać. Wtedy to będzie miało ręce i nogi. Jaki jest sens po roku oddawać obrońcę. Znowu zamieszanie i szukanie Bunozów po Bałkanach nas czeka ?
|