|
Hmm, ogólnie miało mnie nie być na tym meczu, ale skoro wróciłem wcześniej z wakacji, to udałem się na Suche Stawy.
No i mecz niestety bez rewelacji, jednakże bardzo się cieszę z bramki i trzech punktów na początek sezonu.
Szkoda tylko, że tak dużo było "Wisła to my!" i tym podobnych przyśpiewek, a o wiele mniej tych napinkowych - nie wykorzystaliśmy w pełni sytuacji kibicowskiej meczu.
Ale niemniej jednak - cieszę się, jak zawsze, że mogłem być z Wisłą na kolejnym spotkaniu.
|