|
Za Wisłą też nie przemawia fakt, że grając poza Reymonta jest w plecy finansowo więc w tym momemncie możliwości ewentualnego "pata" w rozmowie się równoważą. Tę świadomość ma Basałaj ale niestety również Majchrowski. Tu jest potrzebna odwaga ze strony Wisły (o czym kiedyś pisałem) ale na tę odwagę postawienia miasta pod ścianą się nie zanosi. Chyba że się coś zmieniło od czasu wywalenia z klubu ludzi, którzy załatwili sponsora a potem mieli czelność w imieniu Wisły mieć pretensje do polityków, że przez ich gierki poltyczne, Wisła tego sponsora straciła i była w plecy 4 mln. Czy Basałaj wykaze się odwagą i przemyslanym planem negocjajcji uwzgledniajacym argumenty polityczne? Oby. Każde skuteczne działanie powinni jednomyślnie poprzeć kibice. O to też bym się obawiał. Ot taka to Wisła ostatnich czasów...
|