Markus napisał(a):

|
Mam nadzieję, że Kulawik długo trenerem pierwszej drużyny nie będzie, bo przy nim to dopiero może być dramat - złe zmiany, kiepski dobór zawodników
|
To może podasz Twoją wizje składu, zamiast rzucać banałami, bo moim zdaniem skład wyjściowy to praktycznie ocierający się o najmocniejszy jaki mogliśmy teraz wystawić. Nasze najsłabsze ogniwa zasiliły WRESZCIE ławke i trybuny, a piłkarze z wyjściowego składu w końcu poustawiani na pozycjach na których czują się najlepiej! Przykład:
Kirm - na prawej pomocy! W końcu na jego nominalnej pozycji na której się najlepiej czuje i od razu widać było rezultat. Ileż to razy przeklinałem trenerów Kasperczaka i Skorże , że wystawiają Kirma na lewej pomocy gdzie był cieniem samego siebie! Gdzie nie mógł zaprezentować pełni swoich umiejętności.
Małecki w końcu w ataku a nie na pomocy gdzie usilnie starał się go wciskać Kasperczak, może "Mały" nie zagrał dobrego meczu, ale bramke strzelił i dzięki temu , że nie grał na skrzydle, nasze skrzydło "jako tako" funkcjonowało.
Kasperczak usilnie starał się z Patryka zrobić skrzydłowego, ale jakiż tam z niego skrzydłowy skoro nie ma dobrego kończącego podania?
Pawełek - większość tu cierpi na Pawełkofobie, całkowicie nieuzasadnioną - wystarczy przeczytać pierwsze 5 stron tematu, kilkadziesiąt postów krytykujących Kulawika za wystawienie Mariusza, znalazł się nawet jeden co napisał "IDIOTA PAWEŁEK" - ja natomiast byłem szczęśliwy widząc Mariusza w bramce, wierzyłem , że nie został on wystawiony przypadkowo (po koleżeńsku) lecz musiał prezentować się lepiej na treningach i co

. Mariusz został graczem meczu.
Kamil Rado - czułem , że to może być dobry ruch ze strony Kulawika i nie myliłem się. Kamil nie odbiegał niczym na tle starszych kolegów. Może nie zagrał świetnego meczu, nie błysnął , ale takie wejście z pewnością zmotywuje go do wytężonej pracy w ME, to będzie również sygnał dla naszych zawodników z ME , że pracą i dobrą grą można łatwo awansować do 1 drużyny.
Markus napisał(a):
brak taktyki... Trener który mając do wyboru Rado i Riosa wystawia tego pierwszego, "po znajomości", już na wstępie się kompromituje i dyskwalifikuje.
|
A moim zdaniem to Ty drogi Markusie się kompromitujesz osądzając za wczasu. Twoje "po znajomości" to jedynie Twoje domysły i obrażasz tym samym naszego (tymczasowego) trenera. Moim zdaniem to było doskonałe posunięcie o czym pisałem wyżej. Odnośnie Riosa:
- być może zawodnik sam zakomunikował trenerowi, że po podroży nie jest zdolny do gry i potrzebuje kilka dni na aklimatyzacje?
- być może Kulawik ocenił , że zawodnik nie jest jeszcze w pełni sił po podróży i potrzebuje kilka dni na aklimatyzacje?
- być może Rios to drugi Dragan Paljic i trener wolał postawić na zawodnika który lepiej prezentował się na treningu?
- być może ...
Różnie może być jak widzisz, a Ty od razu postawiłeś na "kolesiostwo" niesłusznie moim zdaniem. Gdyby faktycznie Kulawik ulegał naciskom starszyzny, czy też w grę wchodziłyby "układy" to zobaczylibyśmy stary skład z Żurawskim, być może Łobodzińskim, a zmiany byłyby kosmetyczne. Tymczasem cała drużyna została przemeblowana i trener zrobił to całkiem udanie. Pamiętajmy, że "Tak krawiec kraje, jak mu materii staje" ten przynajmniej próbował coś uszyć. Co do taktyki to moim zdaniem nie była taka tragiczna, drużyna została ustawiona optymalnie, w końcu nie oglądaliśmy Małeckiego i Boguskiego na skrzydłach, czy Diaza na ławce. Nie oglądaliśmy balonów na Brożka, tylko staraliśmy się rozgrywać piłkę.
Tu się mogę zgodzić zagrał fatalnie. Być może Kulawik liczył , że Boguś wystawiony na pomęczonego rywala, zagra lepiej niż ostatnio. Przeliczył się i jestem pewien, że Kulawik wyciągnie odpowiednie wnioski, bo w końcu to inteligentny facet - czego zdaje się nie dostrzega forumnowa gawędź. Czytając 14 stron, nie dostrzegłem choćby jednego posta chwalącego Kulawika za dobre decyzje, a większość obraża tego zasłużonego piłkarza, dewaluując go do roli bezmózgiego Yeti. Widząc twój post spodziewałem się, że postarasz się w miarę obiektywnie wypunktować zmiany jakich mieliśmy okazje uświadczyć w stylu gry drużyny , czy też w ustawieniu na boisku. Ty natomiast w swoim stylu wypunktowałeś braki, niedoskonałości i jeszcze pojechałeś po bogu ducha winnym trenerze nie zostawiając na nim suchej nitki. Czy aby na pewno nie dostrzegasz ŻADNYCH promyków nadziei na lepsze jutro?