Jagul napisał(a):

Podeszli . Poklaskali i odeszli słysząc na odchodne "Wisła to My"
|
Jeśli nazywasz to podejściem przyjacielu ... : ) stali na środku i klasnęli i obrócili się na pięcie.
Jedynie Mario i Junior na chwile przystanęli.
P.S. do tych co byli na meczu na młynie, słuchajcie co się do Was mówi, jak założenie jest żeby nie klaskać i nie dziękować piłkarzom, to tak nie robimy, a i czy trudno zapamiętać kiedy się klaszcze, a kiedy nie ?
3 ptk są i to się liczy !