To prawda - nawet niewykluczone, że dostaniemy w dupę w derbach. Co nie zmienia faktu, że tym razem Iwański czy Rybus nie będą grali przy pustych trybunach tylko będą mieć poczucie, że jak jednak spróbuja dojść do piłki przy lini to na trybunach będzie ryk. I wierz mi, ale to robi różnice. Tak jak nie znosze pączka i totalnie nie widze w nim niczego pozytywnego tak wczoraj było widać, że jest pewna zmiana. Co by nie mówić nie wierze by Polonia Bytom czy Cracovia podjęła rekawice przy takim stadionie i takiej wrzawie. Posrają się po prostu - przeciez to nie Arsenal tylko nasze szmatławe piłkarzyki.
A do tego ewidentnie lipe ma Lech i Wy.
Polonii poważnie nie traktuję (mimo pierwszego zdania). Smolarek strzelil 3 a nie 8 goli, wywali go do ME, bedzie awantura. Bakero wystawi Jodłowca, KSP przegra u siebie z Lechem, bedzie awantura. I milion podobnych sytuacji.
A u nas po raz pierwszy od lat wygląda na to, ze wszystkim zalezy na tym samym. Ostatnio tego nie było, a mimo wszystko była czołówka z przytupem.
A i żeby była jasnosc. Z natury nie wierze w tych piłkarzy. Gardze nimi. Naprawde wiele trzeba żeby mnie do siebie, choc na chwile, przekonali.
A wczoraj WRESZCIE widziałem to czego nie było gdzieś od 2006.
Jest naprawde ok. Niech maruderzy z innych klubów się żalą i martwią. U nas jest naprawde ok
zapierdalamy
