|
Jakby nie było, Legia grała bez 3, czy nawet 4 podstawowych obrońców, z żenującymi bramkarzami, stąd wynik inny być nie mógł. Ogólnie niezła gra Legii, fakt, Arsenal pofolgował sobie w pierwszej połowie i za to zapłacił, ale potem już naprawdę grali na swoim bardzo wysokim poziomie. Różnice kondycyjne - oprócz oczywistego faktu z tym związanego, czyli różnicy poziomu piłkarskiego obu drużyn - wynikały też ze zmian, w Arsenalu pojawiło się w przerwie w formacji ofensywnej 3 świeżych zawodników na światowym poziomie i to było wyraźnie widać, Legia nie ma po prostu tak wyrównanej ławki jak zespół z Londynu. Co by jednak nie mówić, widać tam głód mistrzostwa i Legia to dla mnie kandydat nr. 1 do tytułu, szczególnie że Lech i Wisła nie zachwycają.
|