DDP napisał(a):

– Bartek ma kilkucentymetrową ranę na głowie, która musiała zostać zszyta. Lekarze podjęli decyzję, by na wszelki wypadek, na noc został na obserwacji w szpitalu – powiedział kierownik drużyny Lecha, Łukasz Mowlik.
Najbardziej żenujące w tym wszystkim jest to, że jak Bosacki w karetce opuszczał stadion z trybun leciały gwizdy i skandowanie "wypi$#&laj"! Piłkarsko Widzew może i nadaje się do ekstraklasy, ale kibice to totalny brak ogłady i jakiejkolwiek kultury. Dzicz. Ręce opadają
|
Też oglądałem ten mecz. I mam wrażenie, że okrzyki nie były skierowane do Bosackiego, a do ochrony, gdyż zaraz potem poszło "Zostaw kibica..".