7 kotów napisał(a):

|
Bez przesady. Brozkowi jakos nie przeszkadzala gra na lewej obronie przez 2 sezony, i to gra taka, ze wszyscy sie zastanawiali jakim cudem od Brozka sie nie zaczyna ustalanie skladu reprezentacji.
|
Prawda jest jeszcze bardziej brutalna Planktonie - Piotr Brożek nigdy nie był ani świetnym lewym obrońcą, ani pomocnikiem, po prostu na tle naszej koszmarnej ligi radził sobie w tych rolach, gdy egzaminowali go tacy prawoskrzydłowi jak Radović, Pawlusiński, Madej, etc. Na ich tle wypadał dobrze. Ale gdy tylko egzaminuje go ktoś w pucharach, jego jakość wychodzi na jaw.
Zgadzam się, że myśląc poważnie o nowej lepszej Wiśle paru zawodników należy koniecznie pożegnać, bo są za słabi na porządną grę. To jest bezsprzeczne. Na razie do tej grupy na pewno należą Jirsak, Kowalski, Piotr Brożek, Pawełek, Łobo (ileż można czekać, aż się obudzi?), a także obawiam sie Boguski, który ma po prostu za duże braki techniczne, by kiedykolwiek stać się naprawdę klasowym graczem. Nie można też już polegać tam samo mocno jak kiedyś na Sobolewskim, Żurawskim. Nie wiadomo co z Garguła, Kirmem oraz nowymi Palicem i Bunozą, którzy na razie zaprezentowali się koszmarnie.
Do dziś nie mogę pojąć, jak można było dopuścić do sytuacji, że startowało się w europejskie puchary z takim stoperem jak Kowalski w podstawowym składzie, który nadaje się najwyżej na grę w Piaście Gliwice...