sami widzicie, ile daje dobra komitywa. ITI idzie ręka w rękę z władzami miasta, bo jedni i drudzy jawni pełowcy. Wspólnota interesów wiąże jak widać. I dobrze, że to robią, partyjki czy politycy przeminą a stadion dla ludzi pozostanie.
W naszym przypadku mamy właściciela , który w miarę możliwości trzyma się od polityków jak najdalej i władze miasta, dla których ten stadion jest jak wrzód na zadku , który niestety (dla nich) muszą skończyć bo by ich za dziób wzięli za zmarnowane dobre pół grubego melona. Pewnie nieraz żałują , że się za ten stadion wzięli

Tyle ich, co ich wafel Obtułowicz zarobił na spapranej robocie.