picasso napisał(a):

|
jeżeli podejdą ,to w tył zwrot i wychodzimy.niech krzyczą do pustych trybun.
|
Zadam pytanie
Czy jak Wasza piękniejsza strona Was zdradzi i okpi, to potem bez problemu, też robicie w tył zwrot w łóżku, gdy natychmiast Was skusi ponownie ? Przyznajcie się , że raczej Wisła może Wam wejść na głowę a nie tylko Was ośmieszyć z innymi. Bo Wisła to My a nie Oni
Tylko kto to są ONI i dlaczego nie szanują naszej Wisełki tak jak My
Dlaczego sama Wisełka ( klub ), także się nie szanuje wystarczająco na tyle, aby ONI wszyscy zrozumieli, że nie wolno Wisełki lekceważyć lub nadużywać
Ps. nawet nie wiedziałem, że aż tak mocno, drużyna wybijała Marcelo z głowy, jego indywidualizm, zwłaszcza chyba ten od treningów indywidualnych, aż zszedł na " własciwe " tory i przestał gadać do prasy, że piłkarze Wisły przychodzą pięć po umówionej godzinie na treningi i wychodzą pięć minut przed ich końcem, oraz, że sam trener nawet nie rozumiał, dlaczego ktoś musi tracić z Marcelo swój cenny prywatny czas na jego zachcianki treningowe. No proszę, jak kopacze wytłumaczyli Kempesom - inność i obcość Marcelo w Wiśle. Widać niektórzy kibice, także wychodzą z założenia, że praca hańbi człowieka i tylko frajerzy tacy jak Marcelo, mogą się pracą pobrudzić. Niesamowite, że gadki szmatki kopaczy, zmieniły Marcelo z patałacha, jaki do nas przybył, w najlepszego piłkarza Wisły ostatnich dziesięcioleci. Jak widać, nie praca a gadka o niej, uczyniły z Marcelo piłkarza.
